Reklama

 

 

Designed by:


TWOJE DZIECKO MÓWI - ZOBACZCIE, CO POTRAFIĘ

Dzieci i dorośli patrzą na świat z zupełnie innej perspektywy. I nie chodzi jedynie o oczywistą różnicę w wzroście, ale przede wszystkim o sposób postrzegania świata. Mały człowiek poznaje świat i uczy się go każdego dnia - spacerując po parku, obserwując przelatujące nad głową ptaki, bawiąc się z rówieśnikami, budując fortece w piaskownicy lub szałas w ogrodzie. To co dla nas dorosłych jest rzeczą prostą i oczywistą, powoduje u dziecka pojawienie się masy pytań, na które próbuje sobie odpowiedzieć, oraz masę problemów, które musi rozwiązać. Myślę, że zadowolenie jakie dzieci mają z poszukiwania i znajdowania odpowiedzi na dręczące ich pytania, czy zdobycia nowych umiejętności, można porównać do satysfakcji podróżników odkrywających nowy ląd.

[Rozmiar: 8449 bajtów]

Armin Krenz w książce „Zobaczcie co potrafię”, która ukazała się w Instytucie Wydawniczym PAX w serii „Wychowanie bez porażek” stawia tezę, że jednym z rodzicielskich obowiązków jest nieograniczanie dzieci w ich naturalnej ciekawości świata. Dziecko poprzez swoje zabawy i sposób zachowania mówi nam: „zobaczcie co potrafię zrobić, zobaczcie co umiem. Sam zbuduję szałas, sama urządzę ogródek, potrafię zbudować taaką wysoką wieżę, umiem pokierować zabawą z rówieśnikami”.

Nasuwa się jednak pytanie: co począć, jeśli dziecięca spontaniczna aktywność budzi w nas często uzasadnione obawy? Nie każde odkrywanie świata jest bezpieczne – rodzic powinien dbać o to, by dziecku nie stało się nic złego w czasie zabawy. Są też zabawy takie, które choć bezpieczne, przysparzają nam sporo kłopotów. Są też takie, które budzą po prostu nasz wewnętrzny sprzeciw. Wychowujemy dzieci w poszanowaniu pewnych praw i wartości, których nie chcemy aby łamało.

Autor twierdzi, że dzieci nie powinny być przez nas ograniczane w swym poznawaniu świata. Uważa, że każde dziecko ma prawo do ciekawości i podejmowania ryzyka, do popełniania błędów. Nie mogę się z tym zgodzić, gdyż jesteśmy odpowiedzialni za nasze dzieci i naszym obowiązkiem jest ograniczać czasem te prawa w imię wyższego dobra. Są naprawdę takie rzeczy, których robić nie powinny i chyba każdy rodzic jest w stanie wyobrazić sobie ich całkiem sporo...

Armin Krenz kwestionuje też potrzebę karania dzieci. I nie chodzi mu tylko o tak krytykowane przez niektórych klapsy, ale o karanie jako takie. Twierdzi, że kary niemal zawsze są przeżywane przez dzieci jako poniżające i okrutne. Z tym już zupełnie nie mogę się zgodzić, bo uważam, że dziecko musi ponosić konsekwencje swojego postępowania. I to konsekwencje adekwatne do przewinienia. Jeśli przewinienie jest drobne wystarczy wytłumaczyć dziecku, że tak postępować nie wolno, jeśli zaś bardzo poważne powinno zostać ukarane. Nasze dzieci muszą nauczyć się respektować pewne zasady, bo też tego będzie od nich wymagało ich późniejsze życie. Jako dorośli nie będą mogli przecież łamać bezkarnie prawa...

Znalazłam też w „Zobaczcie co potrafię” kilka ciekawych uwag na temat przeciążania dzieci zbyt dużą ilością zajęć dodatkowych, zbytniego organizowania im wolnego czasu. Krenz twierdzi, że rodzice chcą w ten sposób pozbyć się swoistego poczucia winy, że nie dość troskliwie opiekują się dziećmi. Nie chcą, by dziecko marnowało czas na rzeczy, które nie przyniosą mu pożytku w dorosłym życiu. Jednak kilkulatek potrzebuje takiej zabawy, na jaką ma aktualnie ochotę.

Dość ciekawie pisze też o zabawkach edukacyjnych. Sugeruje, że rodzice kierując się wyborem zabawki bardziej patrzą na jej walory edukacyjne niż na to, czy będzie mu się ona w ogóle podobać. Dziecko traci w ten sposób prawo do beztroskiej zabawy, która jawi się niemal jako marnowanie czasu, zamiast tego wciąż musi się czegoś uczyć.

Dlaczego czytać poradnik Armina Krenza „Zobaczcie co potrafię”? Nawet jeśli jego poglądy na wychowanie dzieci odbiegają do naszych, stają się bodźcem do wysiłku intelektualnego, przemyślenia wielu spraw i ostatecznie motywują czasem do zmienienia czegoś w naszym podejściu do dzieci. Oby na lepsze :-)

Opracowała Ola

Kura Domowa poleca biżuterię z żywicy jubilerskiej i srebra

 

comments powered by Disqus

Pomóż promować Kurę Domową! Wklej link do tego artykułu na swojego bloga lub stronę internetową:

<a href="http://www.kuradomowa.com/dzieci/armin_kerenz_zobaczcie_co_potrafie.shtml">TWOJE DZIECKO MÓWI - ZOBACZCIE, CO POTRAFIĘ</a>

albo na forum internetowe:

[url=http://www.kuradomowa.com/dzieci/armin_kerenz_zobaczcie_co_potrafie.shtml]TWOJE DZIECKO MÓWI - ZOBACZCIE, CO POTRAFIĘ[/url]


Powrót do:

[Dzieci i rodzina] | [Strona główna]


Reklamy

 

Uwagi

(C) 2005-2015 Kura Domowa - wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie treści z serwisu bez pisemnego upoważnienia jest zabronione.

Na wielu stronach internetowych, także u nas, wykorzystywane są cookies (ciasteczka). Służą ona m.in. do tego, by wyświetlać reklamy dopasowane do Twoich preferencji oraz do gromadzenia przez nas statystyk ruchu na stronie. Nowe regulacje prawne zobowiązują nas do poinformowania Cię o tym w wyraźniejszy, niż dotąd, sposób.

Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie. Jeśli jednak chcesz je wyłączysz, tu znajdziesz instrukcje jak to zrobić.

Polityka prywatności serwisu

w przypadku pytań prosimy o kontakt pod adresem: info@kuradomowa.com

Reklamuj się w Kurze Domowej - informacja dla reklamodawców