Udane gril­lo­wa­nie

Udane gril­lo­wa­nie

Wraz z nad­cho­dzą­cą ma­jów­ką zbli­ża się okres gril­lo­wy. Warto za­wcza­su przy­po­mnieć so­bie pod­sta­wo­we za­sa­dy obo­wią­zu­ją­ce pod­czas upra­wia­nia tej sztu­ki ku­li­nar­nej. To spra­wi, że go­ście za­wsze chęt­nie po­ja­wią się na pla­no­wa­nym przy­ję­ciu a gril­lo­wa­nie sta­nie się jesz­cze przy­jem­niej­sze, smacz­niej­sze i mniej pra­co­chłon­ne.

Zasadniczym po­dzia­łem w żar­go­nie gril­lo­wym jest roz­róż­nie­nie na gril­lo­wa­nie bez­po­śred­nie i po­śred­nie. To pierw­sze po­le­ga na umiesz­cza­niu je­dze­nia bez­po­śred­nio nad pło­mie­niem. W ten spo­sób szyb­ko uzy­sku­je­my pysz­ną, chru­pią­cą skór­kę, trze­ba jed­nak bar­dzo uwa­żać, aby wrzu­co­ne na ruszt pro­duk­ty nie przy­pa­li­ły się. Grillowanie po­śred­nie na­to­miast to tech­ni­ka po­wol­ne­go pie­cze­nia z da­la od źró­dła cie­pła, nie bez­po­śred­nio na nim. Dobrze jest wów­czas sko­rzy­stać z po­kry­wy, aby je­dze­nie po­wo­li pie­kło się w dy­mie (efekt po­dob­ny do pie­cze­nia w pie­kar­ni­ku) lub fo­lii alu­mi­nio­wej. Niezależnie od te­go jak chce­my gril­lo­wać, na­le­ży pa­mię­tać o na­sma­ro­wa­niu rusz­tu tłusz­czem, naj­le­piej ole­jem ro­ślin­nym (np. w sprayu) by je­dze­nie nie bę­dzie przy­wie­ra­ło do me­ta­lu. Ruszt sma­ru­je­my „na zim­no”, by unik­nąć po­pa­rze­nia i wy­bu­chów pło­mie­ni.

Czas i tem­pe­ra­tu­ra gril­lo­wa­nia po­win­ny być ści­śle uza­leż­nio­na od ro­dza­ju i wiel­ko­ści po­tra­wy oraz od tem­pe­ra­tu­ry pa­le­ni­ska. Najpopularniejsze i naj­mniej skom­pli­ko­wa­ne jest gril­lo­wa­nie mię­sa wie­przo­we­go i dro­bio­we­go. Najczęściej ukła­da się mię­so bez­po­śred­nio na rusz­cie lub alu­mi­nio­wej tac­ce, jed­nak ła­two wte­dy o je­go przy­pa­le­nie lub nad­mier­ne wy­schnię­cie. Alternatywą jest gril­lo­wa­nie we­wnątrz alu­mi­nio­we­go wor­ka. Mięso wie­przo­we naj­le­piej sma­ku­je je­śli na do­bę przed gril­lo­wa­niem zo­sta­nie umiesz­czo­ne w spe­cjal­nej ma­ry­na­cie. Nieco ina­czej gril­lu­je się wa­rzy­wa, któ­re wy­ma­ga­ją mniej cza­su oraz mniej­szej tem­pe­ra­tu­ry pa­le­ni­ska. Grillowanie wa­rzyw mo­że od­by­wać się bez­po­śred­nio na rusz­cie, na tac­kach lub w alu­mi­nio­wych wo­recz­kach. Wbrew po­zo­rom naj­trud­niej­sze mo­że się oka­zać gril­lo­wa­nie na rusz­cie, gdyż trze­ba re­gu­lar­nie ob­ra­cać każ­dy ka­wa­łek za po­mo­cą ło­pat­ki lub szczyp­ców. Na tac­kach mo­że­my gril­lo­wać mięk­kie wa­rzy­wa, ta­kie jak pa­pry­ka czy po­mi­do­ry. Jeśli są one do­sta­tecz­nie du­że, mo­że­my w nich umie­ścić farsz z pie­cza­rek, ce­bul­ki lub se­ra fe­ta.

Podczas gril­lo­wa­nia nie­zwy­kle waż­ne są wszel­kie ma­ry­na­ty i gla­zu­ry. To dzię­ki nim mię­so sta­je się mięk­kie i peł­ne wy­śmie­ni­te­go sma­ku sta­jąc się dzie­ła­mi ku­li­nar­nej sztu­ki. Marynaty do gril­la to nic in­ne­go jak mie­szan­ka ole­ju, kwa­su, ziół i przy­praw. Dla tych, któ­rzy nie są ku­li­nar­ny­mi mi­strza­mi z po­mo­cą przy­cho­dzą go­to­we so­sy przy­pra­wo­we. Klasykiem są pi­kant­ne so­sy TABASCO®, zwłasz­cza w wa­rian­tach sma­ko­wych: pie­kiel­nie ostrym Habanero (ma­ją­cy 5-8 000 jed­no­stek na ska­li ostro­ści Scoville`a) lub de­li­kat­niej­szą, czosn­ko­wą wer­sją Garlic. Obie od­mia­ny świet­nie pa­su­ją do wsze­la­kich mięs, ryb i owo­ców mo­rza, np. kre­we­tek. Do te­go ro­dza­ju pro­duk­tów i wa­rzyw świet­nym uzu­peł­nie­niem bę­dzie słod­ka ma­ry­na­ta Teriyaki Kikkoman. Można wy­mie­szać też oba so­sy z odro­bi­ną oli­wy two­rząc eks­pre­so­wą ma­ry­na­tę do skrzy­de­łek czy szasz­ły­ków. Goście na dłu­go za­pa­mię­ta­ją ten słodko-pikantny smak i z pew­no­ścią nie­jed­no­krot­nie bę­dą go chcie­li od­two­rzyć w swo­im ogród­ko­wym za­ci­szu.

Sprawdzone prze­pi­sy na uda­ne gril­lo­wa­nie:

Skrzydła pie­czo­ne w ma­ry­na­cie te­riy­aki

  • 20 skrzy­de­łek z kur­cza­ka
  • Główka czosn­ku
  • Kilka ły­żek mio­du
  • 100 ml ole­ju
  • 2 ły­żecz­ki so­su so­jo­we­go
  • Kilka ły­żek ma­ry­na­ty te­riy­aki Kikkoman
  • Kawałek im­bi­ru
  • TABASCO® (np. Garlic)

Skrzydełka umyć i osu­szyć, od­ciąć lot­ki. Czosnek obrać i po­sie­kać. Wymieszać z utar­tym im­bi­rem, kil­ko­ma kro­pla­mi TABASCO®, so­sem so­jo­wym i mio­dem i ma­ry­na­tą te­ry­ia­ki. Do ca­ło­ści po­wo­li wle­wać olej, tak że­by nadać ma­ry­na­cie gład­ką kon­sy­sten­cję. Zalać nią skrzy­deł­ka i od­sta­wić, naj­le­piej na ca­łą noc do lo­dów­ki aby skrzy­deł­ka do­brze się za­ma­ry­no­wa­ły. Nagrzać pie­kar­nik do 180stopni i piec skrzy­deł­ka aż bę­dą zło­ci­sto­brą­zo­we. Podawać z pie­czy­wem.

Stek z gril­la gla­zu­ro­wa­ny sal­sa ver­de

Salsa ver­de

  • pół pęcz­ka na­tki pie­trusz­ki
  • pół pęcz­ka mię­ty
  • pół pęcz­ka ba­zy­lii
  • 1-2 ząb­ki czosn­ku
  • łyż­ka ka­pa­rów
  • kil­ka kor­ni­szo­nów
  • 2-3 fi­le­ty an­cho­is
  • oli­wa z oli­wek
  • 1-2 łyż­ki octu win­ne­go
  • sól, pieprz

Zioła umyć, osu­szyć i drob­no po­sie­kać. Czosnek obrać, po­kro­ić drob­no i ro­ze­trzeć z so­lą. Korniszony po­kro­ić na pół­pla­ster­ki. Anchois drob­no po­sie­kać. Dodać ka­pa­ry i wszyst­ko ra­zem jesz­cze raz prze­sie­kać. Przełożyć do mi­ski i do­dać ty­le oli­wy aby skład­ni­ki da­ły się mie­szać. Wlać ocet. Doprawić so­lą i pie­przem. Wszystko ra­zem do­brze wy­mie­szać.

Stek

  • Stek z ro­st­bef, an­try­kot lub po­lę­dwi­ca oko­ło 2 cm gru­bo­ści
  • Kilka po­mi­dor­ków kok­taj­lo­wych
  • 3 bocz­nia­ki
  • Świeżo mie­lo­ny pieprz czar­ny
  • 100ml oli­wy
  • 2 łyż­ki ma­ry­na­ty Teriyaki Kikkoman
  • 4-6 kro­pli TABASCO® Habanero
  • Kilka ga­łą­zek świe­że­go ty­mian­ku
  • Gałązka roz­ma­ry­nu

Stek do­praw pie­przem. Do mi­ski wlej olej i ma­ry­na­tę Teriyaki, do­daj ga­łąz­kę roz­ma­ry­nu, ty­mia­nek i kil­ka kro­pli TABASCO®. W tak przy­go­to­wa­nej ma­ry­na­cie za­nurz stek i bocz­nia­ki. Marynuj przez 40 mi­nut. Na moc­no roz­grza­ną pa­tel­nie gril­lo­wą ułóż mię­so i smaż przez 2 mi­nu­ty. Dodaj po­kro­jo­ne na pół po­mi­dor­ki kok­taj­lo­we i bocz­nia­ki. Odwróć mię­so na dru­gą stro­nę i smaż ko­lej­ne 2 mi­nu­ty. W ra­zie po­trze­by mo­żesz do­piec mię­so w roz­grza­nym do 100*C pie­kar­ni­ku. Podawaj z sal­są ver­de.

Kikkoman – naj­więk­szy na świe­cie pro­du­cent so­sów so­jo­wych. Kikkoman po­sia­da po­nad 300-letnią hi­sto­rię dzia­łal­no­ści, a je­go fla­go­wym pro­duk­tem są w peł­ni na­tu­ral­ne so­sy so­jo­we. Firma za­trud­nia obec­nie ok. 6500 pra­cow­ni­ków. W Polsce pro­duk­ty Kikkoman dys­try­bu­owa­ne są przez Develey Sp. z o.o. McIlhenny Company – wy­łącz­ny pro­du­cent ory­gi­nal­nych so­sów TABASCO Firma zo­sta­ła za­ło­żo­na przez ro­dzi­nę McIlhenny w 1868 ro­ku na Avery Island w Louisiana, gdzie ma swo­ją sie­dzi­bę po dziś dzień.”TABASCO is a re­gi­ste­red tra­de­mark for sau­ces and other go­ods and se­rvi­ces; TABASCO, the TABASCO bot­tle de­sign and la­bel de­si­gns are the exc­lu­si­ve pro­per­ty of and li­cen­sed by McIlhenny Company, Avery Island, Louisiana, USA 70513. www.TABASCO.com”

Aleksandra Dajczak

Twórca portalu kuradomowa.com, bibliotekarz, webmaster i twórca biżuterii z zamiłowaniem do gotowania oraz rzemiosł różnych.

Dodaj komentarz

Zamknij menu
%d bloggers like this: