Podstawy mi­kro­fa­li

Mikrofalówka sta­ła się w na­szych kuch­niach, obok ku­chen­ki, lo­dów­ki, czaj­ni­ka elek­trycz­ne­go czy eks­pre­su do ka­wy, jed­nym ze sta­łych ele­men­tów wy­po­sa­że­nia. Wielu użyt­kow­ni­ków po­pu­lar­nej mi­kro­fa­li nie wy­obra­ża już so­bie szy­ko­wa­nia ka­kao lub ogrze­wa­nia wie­czo­rem obia­du dla „spóź­nial­skich” na ku­chen­ce. Jednak prze­cież pod­grze­wa­nie czy roz­mra­ża­nie nie wy­czer­pu­je za­let mi­kro­fa­lów­ki, któ­ra sa­ma w so­bie mo­że stać się na­rzę­dziem do szy­ko­wa­nia smacz­nych po­sił­ków.

Oczywiście, nie każ­de da­nie na­da­je się do szy­ko­wa­nia w mi­kro­fa­lów­ce. Wiadomo, że ja­jek w niej nie ugo­tu­je­my, bo gwał­tow­ny wzrost ci­śnie­nia roz­sa­dził­by sko­rup­ki i za­pew­nił nam mi­łe chwi­le przy my­ciu mi­kro­fa­li. Do ciast też le­piej użyć tra­dy­cyj­ny pie­kar­nik, bo le­piej uro­sną i nie bę­dą bla­de. Trzeba też mieć się na bacz­no­ści pod­grze­wa­jąc po­tra­wy z du­żą ilo­ścią oli­wy lub ma­sła, bo tłuszcz pod­grza­ny do wy­so­kiej tem­pe­ra­tu­ry mo­że się za­pa­lić.

Istnieje wie­le pro­duk­tów, któ­re sma­ko­wi­cie moż­na przy­rzą­dzić w mi­kro­fa­lów­ce, cza­sem du­żo le­piej niż na ku­chen­ce. Należą do nich ry­by, wa­rzy­wa, zu­py czy też mię­sne po­traw­ki. Warzywa za­cho­wu­ją wię­cej wi­ta­min i mi­kro­ele­men­tów niż te go­to­wa­ne w wo­dzie, a do te­go za­cho­wu­ją wię­cej na­tu­ral­ne­go ko­lo­ru. Ryby wy­cho­dzą bar­dziej so­czy­ste niż z pa­tel­ni i nie wy­ma­ga­ją uży­cia tłusz­czu. Natomiast wy­wa­ry na zu­pę przy­rzą­dza się po pro­stu du­żo du­żo szyb­ciej, przy mniej­szej utra­cie wi­ta­min i mi­kro­ele­men­tów niż na ku­chen­ce.

Warto wie­dzieć, że:

  • czer­wo­ne mię­so i twar­de wa­rzy­wa ukla­da­my w mi­kro­fa­lów­ce z brze­gu ta­le­rza, a mię­so bia­le, drób, ry­by i mięk­kie wa­rzy­wa na środ­ku (z brze­gu mi­kro­fa­lu­je się szyb­ciej);
  • w cza­sie mi­kro­fa­lo­wa­nia trze­ba mie­szać po­tra­wy ;
  • że­by je­dze­nie nie wy­sy­cha­ło trze­ba je przy­kry­wać;
  • przy­go­to­wa­nie dań z mi­kro­fa­lów­ki wy­ma­ga uży­cia zni­ko­mej ilo­ści tłusz­czu, co do­ce­nią zwłasz­cza oso­by dba­ją­ce o li­nię;
  • mi­kro­fa­lo­wa­ne wa­rzy­wa ma­ją tak in­ten­syw­ny smak, że nie po­trze­bu­ją du­żo so­li;
  • nie wol­no sto­so­wać w mi­kro­fa­lów­ce na­czyń me­ta­lo­wych (na­wet tych z de­li­kat­nym me­ta­licz­nym zdo­bie­niem) bo iskrzą i nie prze­pusz­czją mi­kro­fal;
  • im więk­sza za­war­tość wo­dy w szy­ko­wa­nych po­tra­wach, tym kró­cej się je mi­kro­fa­lu­je;
  • na­wet po skoń­czo­nym mi­kro­fa­lo­wa­niu po­tra­wy wciąż jesz­cze się go­tu­ją, na­le­ży więc zo­sta­wić je pod przy­kry­ciem jesz­cze na 1 mi­nu­tę;

Aleksandra Dajczak

Twórca portalu kuradomowa.com, bibliotekarz, webmaster i twórca biżuterii z zamiłowaniem do gotowania oraz rzemiosł różnych.

Dodaj komentarz

Zamknij menu
%d bloggers like this: