Zagadki dla dzie­ci

Zagadki to przy­jem­na a za­ra­zem bar­dzo po­ży­tecz­na for­ma za­ba­wy dla dziec­ka. Idealna za­rów­no na spa­cer po par­ku, da­le­ką po­dróż po­cią­giem czy też mi­ły spo­sób na wie­czor­na wy­ci­sze­nie dziec­ka przed snem. Odgadywanie za­ga­dek uczy dzie­ci my­śle­nia, ana­li­zo­wa­nia tek­stu, po­rząd­ku­je ich wie­dzę o świe­cie, za­chę­ca do zdo­by­wa­nia co­raz więk­szej wie­dzy ale przede wszyst­kim ba­wi.

Spróbujcie sa­mi i zo­bacz­cie ile ra­do­ści i za­do­wo­le­nia mo­że mieć Wasze dziec­ko z udzie­la­nia udzie­la­nia od­po­wie­dzi na zga­dy­wan­ki. W tym ze­sta­wie za­gad­ki o po­jaz­dach, za­wo­dach, za­baw­kach i przed­mio­tach co­dzien­ne­go użyt­ku.

Pod do­wódz­twem 
ka­pi­ta­na 
pły­nie po mo­rzach 
i oce­anach. 
(sta­tek)
Pędzi po szy­nach 
po­twór roz­pę­dzo­ny, 
sie­je zło­te iskry 
i cią­gnie wa­go­ny. 
(lo­ko­mo­ty­wa)
Można wte­dy 
je­chać na nim, 
kie­dy krę­ci się 
no­ga­mi. 
(ro­wer)
Chcesz po­pły­wać po je­zio­rze? 
Z wia­trem iść w za­wo­dy mo­żesz! 
Gdy ma ża­giel al­bo wio­sła, 
bę­dzie cię po fa­li nio­sła. 
(łód­ka)
Postaw na niej 
jed­ną no­gę, 
a na­tych­miast 
ru­sza w dro­gę. 
(hu­laj­no­ga)
Głośno się tur­la 
po uli­cy, 
ta hu­laj­no­ga 
bez kie­row­ni­cy. 
(de­sko­rol­ka)
Jakie kół­ka 
przy­pniesz do nóg, 
byś się tur­lać 
na nich mógł? 
(wrot­ki)
Mała de­secz­ka 
na dłu­gim sznu­rze, 
raz je­steś na do­le, 
raz je­steś w gó­rze. 
(huś­taw­ka)
Ma czu­pry­nę „na je­ża”, 
jest gru­py lub cien­ki. 
Kiedy chcesz coś na­ma­lo­wać, 
bie­rzesz go do rę­ki. 
(pę­dzel)
Kolorowa ta­necz­ni­ce 
tań­czą po pa­pie­rze, 
ostre głów­ki ma­ją, 
jak się na­zy­wa­ją? 
(kred­ki)
Nie cia­sto, nie gli­na, 
a le­pio­na w dło­niach, 
mo­że się zmie­nić w ko­ta, 
dom lub ko­nia. 
(pla­ste­li­na)
Jedzie w gó­rę al­bo w dół, 
zwin­nie się po pię­trach wspi­na, 
cho­ciaż sza­fę przy­po­mi­na. 
(win­da)
Gdy go od­krę­cę, 
umy­ję rę­ce. 
(kran)
Oszklone ma ram­ki, 
wi­szą w nim fi­ran­ki. 
(okno)
Cztery no­gi, je­den blat, 
gdy­by nie on, gdzie byś jadł? 
(stół)
Jak to na­rzę­dzie się zo­wie, 
co gwoź­dzie bi­je po gło­wie? 
(mło­tek)
Przedmiot nie­zbęd­ny, 
cho­ciaż nie­du­ży, 
do pra­sow­nia 
bie­li­zny słu­ży. 
(że­laz­ko)
Jak się na­zy­wa ta­ki le­karz, 
któ­re­go pa­cjent gło­śno szcze­ka? 
(we­te­ry­narz)
W dzień i w no­cy pra­cu­je, 
cho­rym le­ki przy­pi­su­je. 
(le­karz)
Chodzi z tor­bą du­żą 
i z te­go go zna­my, 
że no­si prze­ka­zy, 
li­sty, te­le­gra­my. 
(li­sto­nosz)
Kto na skrzy­żo­wa­niu 
bez oba­wy sta­je, 
bo rę­ką za­trzy­ma 
au­ta i tram­wa­je? 
(po­li­cjant)
Kto pra­cu­je w heł­mie, 
pnie się po dra­bi­nie, 
kie­dy pło­nie ogień 
i gdy wo­da pły­nie? 
(stra­żak)

Zagadki opra­co­wa­no na pod­sta­wie pra­cy Jolanty Cyrulik z Przedszkola Samorządowego w Herbach „Zagadki dla Jacka i Agatki: Wybór za­ga­dek dla dzie­ci w wie­ku przed­szkol­nym i młod­szym wie­ku szkol­nym”.

Aleksandra Dajczak

Twórca portalu kuradomowa.com, bibliotekarz, webmaster i twórca biżuterii z zamiłowaniem do gotowania oraz rzemiosł różnych.

Dodaj komentarz

Zamknij menu
%d bloggers like this: