Jak ma­ry­no­wać mię­so

Rozróżnia się dwa ro­dza­je przy­pra­wia­nia mię­sa i nie tyl­ko mię­sa. Jedna z me­tod jest po­wszech­nie zna­na i sto­so­wa­na dru­ga jest mniej zna­na, ale nie mniej sku­tecz­na.

Mięso przy­pra­wia się na su­cho, al­bo na mo­kro. Sposób prze­pra­wia­nia mię­sa na mo­kro to tak zwa­ne pe­klo­wa­nie mię­sa lub ma­ry­no­wa­nie mię­sa. Na su­cho moż­na przy­pra­wić mię­sa prze­zna­czo­ne na pie­częń an­giel­ską. W tym przy­pad­ku mie­szan­ka przy­pra­wo­wa po­win­na być ta­ka:

  • pieprz czar­ny
  • ma­je­ra­nek
  • ty­mia­nek
  • ja­ło­wiec

Wszystko ra­zem łą­czy­my i wcie­ra­my mię­so, po­tem mo­że­my je po­sma­ro­wać nie wiel­ką ilo­ścią ole­ju rze­pa­ko­we­go, sło­necz­ni­ko­we­go lub oli­wy z oli­wek, na­stęp­nie owi­ja­my w per­ga­min. Marynowanie mię­sa ma po­dwój­ny cel, z jed­nej stro­ny mię­so ma­ry­no­wa­ne jest smacz­niej­sze, a z dru­giej zo­sta­je zmięk­czo­ne co przed­kła­da się na ła­two­straw­ność. Zanim zje się dzi­czy­znę za­wsze się ją naj­pierw ma­ry­nu­je ze wzglę­du na twar­dość mię­sa zwie­rząt dzi­kich.

Zaprawę do mię­sa ma­ry­no­wa­ne­go mo­że­my uczy­nić kwa­śną, na przy­kład ocet, przy­pra­wy zio­ło­we, wa­rzy­wa.

Zaprawa do mię­sa ma­ry­no­wa­ne­go mo­że być sło­na, na przy­kład do ma­ry­no­wa­nia szyn­ki uży­wa­na jest sa­le­tra, sól (mo­że być gru­bo­ziar­ni­sta), przy­pra­wy zio­ło­we. Do sło­ni­ny mo­że­my sto­so­wać za­pra­wę czosn­ko­wą lub ro­st­be­fu za­pra­wę pie­prz­ną.

Najczęściej do ma­ry­nat sto­su­je się ma­je­ra­nek, liść lau­ro­wy, ja­ło­wiec, im­bir, pieprz, zie­le an­giel­skie, gał­ka musz­ka­to­ło­wa.

Co war­to wie­dzieć o ma­ry­no­wa­niu mię­sa

Kiedy ma­ry­nu­je­my mię­so na­le­ży pa­mię­tać o nad­rzęd­nej za­sa­dzie, że­by mię­so by­ło za­wsze do­kład­nie przy­kry­te ma­ry­na­tą, nie wol­no mię­sa prze­trzy­my­wać w ma­ry­na­cie dłu­żej jak sześć dni, bo wów­czas efekt bę­dzie od­wrot­ny do za­mie­rzo­ne­go i mię­so bę­dzie mieć nie mi­ły smak. Szynki z ko­lei nie wol­no ma­ry­no­wać dłu­żej jak 5 ty­go­dni, bo efekt ma­ry­no­wa­nia rów­nież nie bę­dzie atrak­cyj­ny sma­ko­wo. Inna za­sa­da o któ­rej ma­ło kto wie to ta, że mię­so za­wsze się ma­ry­nu­je wcze­śniej ochło­dzo­ne, nie wol­no ma­ry­no­wać go­rą­ce­go mię­sa tyl­ko za­cze­kać, aż wy­sty­gnie (je­śli wcze­śniej by­ło pod­grza­ne).

Inne in­for­ma­cje na te­mat ma­ry­no­wa­nia mię­sa – ba­za wie­dzy

 

Autor:  re­do

Dodaj komentarz

Zamknij menu
%d bloggers like this: