Przepis na ri­sot­to z kre­wet­ka­mi

Przepis na ri­sot­to z kre­wet­ka­mi

Risotto przy­wę­dro­wa­ło do nas pro­sto z kuch­ni wło­skiej i już na sta­łe we­szło do na­sze­go do­mo­we­go me­nu. Przepis, któ­ry Wam przed­sta­wiam to jed­na z mo­ich ulu­bio­nych wa­ria­cji w tym te­ma­cie 😉

Składniki:

  • 300 g ry­żu do ri­sot­to (ar­bo­rio lub car­na­ro­li),
  • 1,2 l wo­dy,
  • 2,5 kost­ki bu­lio­nu grzy­bo­we­go,
  • 1 du­ża ce­bu­la,
  • 1 grzyb mun,
  • 200 g kre­we­tek kok­taj­lo­wych,
  • 40 g par­me­za­nu,
  • 40 g ma­sła,
  • 50 ml bia­łe­go wi­na (je­śli aku­rat masz w do­mu),
  • do sma­że­nia 2 łyż­ki oli­wy z oli­wek i łyż­ka ma­sła.

Zaczynamy od przy­go­to­wa­nia wszyst­kich skład­ni­ków, by mieć je pod rę­ką. W trak­cie go­to­wa­nia nie bę­dzie na to cza­su.

Odważamy po­trzeb­ną por­cję ry­żu, par­me­za­nu, ma­sła oraz wi­na i od­sta­wia­my. Grzyba mun wkła­da­my do zim­nej wo­dy i go­tu­je­my aż za­cznie wrzeć. Odstawiamy z ognia do osty­gnię­cia na ty­le, by nie po­pa­rzyć rąk w trak­cie kro­je­nia. Gdy nie­co prze­sty­gną kro­imy. Krewetki ob­sma­ża­my na łyż­ce oli­wy i też od­sta­wia­my na póź­niej. Cebulę kro­imy i od­sta­wia­my. Gotujemy wo­dę, do­da­je­my kost­ki bu­lio­no­we i za­sta­wia­my na ma­łym ogniu dla utrzy­ma­nia tem­pe­ra­tu­ry.

Rozgrzewamy du­żą pa­tel­nię (ja uży­wam wo­ka). Dajemy łyż­kę oli­wy i łyż­kę ma­sła i sma­ży­my ce­bu­lę na ma­łym ogniu przez kil­ka mi­nut. Zwiększamy ogień, do­da­je­my ryż, sma­ży­my prze oko­ło mi­nu­tę ca­ły czas mie­sza­jąc, aż ryż sta­nie się nie­co szkli­sty. Teraz do­da­je­my wi­no, mie­sza­my by od­pa­ro­wa­ło i za­czy­na­my do­da­wać cho­chel­ką bu­lion grzy­bo­wy. Mieszamy. Gdy bu­lion się wchło­nie do­da­je­my znów. Cały czas mie­sza­my by ryż nie przy­wie­rał, a bu­lion mógł do­trzeć do każ­de­go po­je­dyn­cze­go zia­ren­ka. I tak przez oko­ło 15 mi­nut.

Pod ko­niec go­to­wa­nia do­da­je­my do­dat­ki – grzy­by mun i kre­wet­ki. Po wy­mie­sza­niu od­sta­wiam z ognia. Dodajemy 40 g par­me­za­nu i 40 g ma­sła. Mieszamy i od­sta­wia­my pod przy­kry­ciem na 2 mi­nu­ty. Teraz po­zo­sta­je już tyl­ko na­ło­żyć na ta­le­rze i zjeść ze sma­kiem 🙂

Zamiast grzy­bów mun i kre­we­tek mo­że­my do­dać in­ne skład­ni­ki wg uzna­nia. Często ro­bię ri­sot­to z do­dat­kiem ka­wa­łecz­ków pier­si z in­dy­ka (mię­so ma­ry­nu­ję przez go­dzi­nę w so­sie ryb­nym i sma­żę na łyż­ce oli­wy). Bywa też, że ro­bię ri­sot­to bez do­dat­ków.

Aleksandra Dajczak

Twórca portalu kuradomowa.com, bibliotekarz, webmaster i twórca biżuterii z zamiłowaniem do gotowania oraz rzemiosł różnych.

Ten post ma jeden komentarz

  1. Ja za­zwy­czaj uży­wam Thermomixa do po­sie­ka­nia i pod­du­sze­nia ce­bu­li (oko­ło 6 mi­nut na usta­wie­niu Varoma), wte­dy prze­rzu­cam na wo­ka, chwi­lę do­sma­żam i do­sy­pu­ję ryż.

Dodaj komentarz

Zamknij menu
%d bloggers like this: